Wyprzedaż książek o fotografii
Dziś pierwszy dzień po Świętach Bożego Narodzenia i już rozpoczęła się wyprzedaż książek. Potrwa TYLKO do 29 grudnia 2011. Oto kilka wspaniałych pozycji, które polecam:
Share on FacebookDziś pierwszy dzień po Świętach Bożego Narodzenia i już rozpoczęła się wyprzedaż książek. Potrwa TYLKO do 29 grudnia 2011. Oto kilka wspaniałych pozycji, które polecam:
Share on Facebook
Kilka porad dla amatorów fotografii.
Jeśli chcesz, aby Twoje zdjęcia z tegorocznych świąt były zdecydowanie lepsze – przeczytaj. Niezależnie od tego, czy kupiłeś sobie lepszy aparat np. lustrzankę, czy też pstrykasz małym automatycznym aparacikiem, MOŻESZ ZROBIĆ LEPSZE ZDJĘCIA. To fotograf (czyli Ty) decyduje o tym co, jak i gdzie zostanie utrwalone na fotografii. Przeczytaj i zastosuj – to łatwe!
Jeśli jesteś zaawansowanym fotografem prawdopodobnie możesz dalej nie czytać.
1. Unikaj ustawiania osób i sterowania akcją
Jesteś reporterem, nie powinieneś mieć wpływu na bieg wydarzeń tylko je dokumentować. Zrób dwa lub trzy zdjęcia, aby przyzwyczaić obecnych do tego, że będą robione fotki. Potem staraj się nie angażować w 100% w akcję, bądź czujnym obserwatorem. Kolejne fotki nie zrobią już takiego wrażenia na obecnych. Po prostu pstrykaj wtedy, kiedy coś będzie się działo.
(Read the article)
NIE KUPUJ aparatu fotograficznego, zanim nie przeczytasz tego…
Kilka lat temu, kiedy aparaty cyfrowe były nowością, mój przyjaciel poprosił mnie o poradę. Chciał kupić dla siebie dobry aparat. Z przyjemnością podjąłem się zadania, tym bardziej, że sam przymieżałem się do takiego zakupu. Lustrzanki cyfrowe były poza zasięgiem naszych finansów, więc szukaliśmy sprzętu, który umożliwiałby przede wszystkim manualne ustawianie parametrów ekspozycji.
Ponieważ na topie były kompakty z 6 megapikselową matrycą, doradziłem koledze zakup aparatu Canon Power Shot PRO. W tamtym czasie dostępne były trzy aparaty o podobnych możliwościach, każdy z innej „stajni”: SONY, NIKON i Canon. Przyjaciel kupił wybrany przeze mnie aparat, a po kilku tygodniach pożyczyłem od niego „nowe cacko”, żeby testować je przed zakupem dla siebie.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy do ręki otrzymałem maleństwo zamiast podobnego do lustrzanki aparatu. W tamtym czasie robiłem zdjęcia „ciężką” lustrzanką analogową Minolta Dynax 7. Wybierając aparat cyfrowy kierowałem się fotografiami dostępnymi w internecie i czasopismach. Na fotografiach model ten wyglądał jak lustrzanka, więc przyjąłem, że również ma rozmiary lustrzanki.
Zrobiło mi się bardzo głupio w stosunku do przyjaciela. Na szczęście ten model w pełni spełnił jego oczekiwania i fotografował nim podczas wielu wyjazdów zagranicznych. Jednak mnie zraziło kilka bardzo istotnych cech tego aparatu. Głównie dotyczyły one ergonomii a nie jakości optyki i matrycy. Jeśli chcesz, możesz zobaczyć całkiem niezłe jak na tamte czasy zdjęcia testowe, które wykonałem wtedy tamtym aparatem. Znajdują się w mini galerii tutaj
Opisałem Ci tę historię, aby uzmysłowić, że nie warto kierować się tylko tym co widzisz na zdjęciu. Więcej, nie warto kierować się opiniami sprzedawcy i producenta. Na szczęście jest kilka cech i zasad, które MUSISZ POZNAĆ PRZED ZAKUPEM Twojego nowego aparatu fotograficznego. Jakie to cechy i jakie to wskazówki ? Dowiesz się tego z dwóch wartościowych publikacji: ebooka i video-poradnika. Wybierz, która forma jest dla Ciebie bardziej korzystna:

Jak wybrać aparat fotograficzny na prezent ?


Jak wybrać swoją pierwszą lustrzankę idealną dla siebie ?
Bardzo jestem ciekawy jaki Ty wybierzesz aparat i czy te porady Ci się przydały.
Chroni Cię oczywiście 100% gwarancja satysfakcji, więc niczym nie ryzykujesz kupując te publikacje.
Ryzykujesz natomiast wszystko jeśli kupisz aparat nie kierując się zasadami, o których mówią te publikacje.
Napisz proszę komentarz tutaj
Share on Facebook
Podczas wakacyjnych wyjazdów zagranicznych staramy się jak najwięcej zobaczyć i sfotografować. Najczęściej są to perełki architektury. Tak się składa, że to właśnie kościoły, pałace i muzea, odwiedzamy poza plażami we Włoszech, Hiszpanii czy Turcji.
Aparaty kompaktowe, które świetnie sprawdzają się, kiedy fotografujemy jasno oświetlone przestrzenie niestety nie dają już rady w ogromnych i ciemnych katedrach. Wielu z nas powraca z letnich wyjazdów i chciałoby się pochwalić rodzinie i przyjaciołom, a niestety zdjęcia nie oddają klimatu i piękna, które pamiętamy z wycieczek.
Jest kilka sposobów, aby zdjęcia ciemnych pomieszczeń były choć trochę lepsze.
Kolejno opiszę Ci je, tak, by Twoje zdjęcia z wakacji cieszyły oko.
Sposób pierwszy:
Często widzę jak wycieczkowicze robiąc praktycznie każde zdjęcie, niezależnie od miejsca, błyskają małą lampką aparatu kompaktowego. To duży błąd. Automatyka aparatu mierząc światło w ciemnym kościele stwierdza, że jest za ciemno i aby ekspozycja była prawidłowa włącza lampę błyskową.
Trzeba jednak wiedzieć, że każda lampa błyskowa ma tak zwaną liczbę przewodnią (dla uproszczenia nazwijmy ją mocą lampy), która świadczy także o tym jaki jest zasięg tej lampy. To znaczy jak daleko umiejscowione od nas powierzchnie jest w stanie ona oświetlić. Zwykle jest to 2-3m. Oczywiście światło jako takie, dotrze znacznie dalej. Czyli błysk będzie widoczny w całym olbrzymim nawet pomieszczeniu. Niestety jasność spada wprost proporcjonalnie do kwadratu odległości. Oznacza to że jeśli w odległości 2m od aparatu znajdzie się osoba lub przedmiot to zostanie on prawidłowo odwzorowany na matrycy aparatu. Wszystkie dalej znajdujące się będą oświetlone tylko naturalnym, zastanym światłem i „odrobiną” tego które wysyła nasza lampa.
Najczęściej jest jeszcze gorzej, ponieważ automatyka „głupieje” i prześwietla pierwszy plan. Mamy więc płaskie, białe postacie bez szczegłów na czarnym tle np. wnętrza kościoła.
To w takim razie co zrobić ?
Kiedy wchodzimy do katedry, dużego ciemnego kościoła lub zamku, należy wyłączyć wbudowaną lampę błyskową. Wtedy automatyka dopasuje czas naświetlania do warunków panujących wewnątrz. Niestety często zdaża się, że takie działanie wymusi czas ekspozycji na poziomie 1/20 sekundy lub jeszcze dłuższy. Trzeba wiedzieć, że już czas naświetlania dłuższy niż 1/125 s sprawi, że niektóre osoby na zdjęciu będą poruszone. Natomiast dłuższy niż 1/60 sekundy spowoduje, że większość naszych zdjęć będzie poruszona.

Samo naciśnięcie spustu migawki powoduje poruszenie aparatu i czasem nawet oparcie go o balustradę, ścianę czy inny przedmiot nie pomaga.
Czy jest więc wyjście z tej sytuacji ?
Czy można wyłączyć lampę błyskową i uzyskać czasy krótsze niż 1/60 sekundy ?
Tak, nawet dwa wyjścia.
Pierwsze jest łatwiejsze, ale nie zawsze daje dobre rezultaty
Jednym z parametrów ekspozycji jest czułość, czyli wartość parametru ISO ustawiona w danym momencie dla matrycy aparatu. W trybie AUTO, czułość dobierana jest zgodnie z zastanymi warunkami, ale jako ostatni parametr. Dlaczego ostatni, ponieważ w bardzo znaczący sposób wpływa na jakość zdjęć. Jeśli sfotografujemy ten sam przedmiot z ISO 100 i ISO 800, to pierwsze zdjęcie będzie miało dużo więcej szegółów niż drugie. A w tańszych aparatach może się okazać że to drugie wogóle nie będzie nadawało się do pokazania, ze względu na wyidoczne kolorowe szumy.
W fotografii analogowej operowano pojęciem „ziarno”. Wynikało to z chemicznej konstrukcji błon fotograficznych. Istotnie błony czulsze np.800 ISO (czyli według oznaczenia stosowanego na polskich filmach 30 DIN) były pokrywane emulsją srebrową, która miała większe cząsteczki (ziarno). Było to widoczne po wyświetleniu, a także na odbitkach dużego formatu. Obecnie każdą fotografię możemy wyświetlić sobie na dużym monitorze komputera i w ten sposób dokładnie ocenić różnice między czułością matrycy w momencie wykonywania zdjęcia.
Z pracą na dużych czułościach wiąże się jeszcze jeden mankament. Dotyczy zwłaszcza „słabszych” aparatów. Często matryce radzą sobie znakomicie przy wysokim ISO jeśli scena fotografowana jest w miarę równo oświetlona (np. światłem zastanym). Jeśli jest natomiast dużo, jednolitych powierzchni słabiej oświetlonych to ziarno jest bardzo mocno widoczne. Jest także widoczne na wszystkich krawędziach. Najbardziej zaś niekorzystnie wygląda na twarzach osób znajdujących się w kadrze.

Jeśli natomiast fotografujemy tylko architekturę i wnętrza, to możemy takie ujęcia poddać dość mocnej obróbce odszumiającej bez niekorzystnych konsekwencji, jakie dotyczą ludzkiego ciała, a zwłaszcza rysów twarzy.
Możesz więc przełączyć swój aparat w tryb manualny i wybrać wyższą wartość ISO. Następnie wykonać zdjęcie i na ekraniku powiększyć je, sprawdzając czy ma wystarczającą ilość szczegółów. Dzięki takiemu posunięciu zdjęcie zrobione bez lampy błyskowej, przy świetle zastanym będzie zawierało szczegóły fotografowanego wnętrza. Oczywiście pewnych ograniczeń aparatu „nie przeskoczymy”. Nie można bezkarnie zwiększać ISO, bo przy np.1200 ISO zdjęcie stanie się tylko zbiorem pikseli i nie wzbudzi zachwytu, nawet autora.
Przy zastosowaniu tego rozwiązania musimy się liczyć z tym, że osoby, które znajdą się w kadrze będą poruszone. Albo będziemy unikać kadrów z udziałem ludzi.
Warto więc zastanowić się nad drugim, pewniejszym sposobem
Skoro długi czas naświetlania naraża aparat na drgania i zdjęcia mogą wyjść poruszone, może warto nosić ze sobą lekki i mały składany statyw. Jeśli bardzo zależy Ci na zdjęciach z zabytkowych wnętrz, to taki aluminiowy „pomocnik” może być świetnym i nie uciążliwym rozwiązaniem.
Oczywiście nie wszędzie da się go zastosować. Jeśli przewodnik wycieczki, szybko oprowadza po zabytkowym miejscu to będzie Ci trudno znaleźć czas na dobre ujęcia. Zwykle jednak chociaż kilka z nich da się zrobić.
Warto przy okazji fotografowania ze statywu wspomnieć o samowyzwalaczu
Skoro zastosujemy czasy dłuższe niż 1/60 sekundy, to nadal mimo zastosowania statywu istnieje ryzyko poruszenia przy naciskaniu spustu migawki. Należy zastosować samowyzwalacz. Po naciśnięciu spustu, aparat drgnie, ale przez 2 czy 5sekund zdąży się ustabilizować, nawet na delikatnym i mało stabilnym statywie.
Problem zaczyna się, jeśli masz „kompakt” z dużym obiektywem lub lustrzankę. Wtedy obciążenie statywu powoduje jego małą stabilność. W lustrzance dodatkowo powstaną drgania po wyzwoleniu samowyzwalaczem, zostanie podniesione lustro. Ten ruch wywoła także drgania i jeśli statyw jest „bardzo delikatny” to drgania mogą być zauważalne na ujęciu.
W wielu przypadkach okaże się, że zastosowanie statywu pozwoli na zmniejszenie czułości matrycy do rozsądnego poziomu np.400 ISO. Wtedy mamy kompromis dłuższy czas, ale dobra jakość i wierność (szczegóły).
Zalety fotografowania bez lampy błyskowej
To co nas zachwyca w fotografii to najczęściej nastrój. Robiąc zdjęcie z lampą błyskową najczęściej całkowicie zmieniamy warunki oświetleniowe, jakie panowały w tym miejscu. Mówiąc brutalnie – niszczymy nastrój. Tak więc, fotografując bez lampy, w świetle zastanym, mamy szansę uchwycić ten nastrój. Piszę, „mamy szansę”, ponieważ przez złe ustawienie ekspozycji i głębi ostrości możemy także „zepsuć” klimat fotografii.
Ale to już zupełnie inny temat…
Jeśli masz zewnętrzną lampę błyskową
Nie próbuj błyskać zewnętrzną lampą w sklepienie wysokiego kościoła – to nic nie da. Światło zostanie pochłonięte przez ściany lub odbite w zupełnie innym kierunku. Możesz zastosować lampę odbijając jej światło od bliskiej ściany. Nie świeć na wprost, równolegle do osi obiektywu – to najgorsze ustawienie, powodujące spłaszczenie obrazu.
Warto ustawić lampę pod kątem 45 stopni, czasem mniej, czasem więcej i wykorzystać częściowe odbicie od białej wysuwanej powierzchni (lepsze lampy to mają), albo przytwierdzonej gumką kartki papieru. Zadziała to podobnie jak blenda, rozpraszając częściowo padające na najbliższe powierzchnie światło.
Oczywiście warto mieć ze sobą zewnętrzną lampę błyskową. Niektóre zabytkowe miejsca nie są aż tak obszerne, więc lampa o zasięgu 3-5 metrów poradzi sobie z oświetleniem, a raczej z doświetleniem naszego planu zdjęciowego. No właśnie. Aby zachować nastrój miejsca, a jednocześnie uzyskać wierność szczegółów należy zastosować się do zasad jakimi posługuje się nasz mózg korzystając z oczu. To co jest blisko nas powinno zawierać maksimum szczegółów. To co widzimy daleko może być nieco ciemniejsze i mniej szczegółowe. Może być także nieostre.
Zgodnie z tą zasadą nie staramy się oświetlić całego planu (tak robi automatyka aparatu) tylko doświetlamy pierwszy plan lub centralną część fotografii. Tutaj najważniejszą sprawą jest dobór ISO. Mylił by się ten, kto chciałby fotografować z najniższą czułością i z lampą błyskową. Powstaje wtedy duży kontras między możliwościami matrycy nie wspartej dodatkowym światłem, a więc w dalszych obszarach nie oświetlonych lampą, a tymi doświetlonymi.
Efekt: bardzo jasny pierwszy plan i bardzo ciemne tło.
Wykorzystaj zastane światło i ustaw czułość tak, aby w tle były widoczne choćby zarysy np. witraży, oświetlonych świecami ołtarzy itp. Lampę zaś ustaw tak, aby tylko w niewielkim stopniu uzupełniała, rozświetlała cienie na pierwszym planie. To jest najmniejsza ingerencja w nastrój zdjęcia. Nie jest łatwa i wymaga czasem kilku prób, ale efekt będzie znakomity.
Fotografowanie osób na tle zabytkowego wnętrza
Jeśli chcesz wykonać pamiątkowe zdjęcie, a więc takie, które wyróżnia się w stosunku do pocztówki, musisz zadbać, aby znalazła się na nim osoba, która podróżuje z Tobą lub także Ty.
Musisz znaleźć kompromis między odległością osoby od aparatu. Chcielibyśmy, aby postać była jak najbliżej, ale w sytuacjach, kiedy jest ciemno, nie jest to wskazane. Osoby powinny znajdować się jak najbliżej dużych powierzchni, ścian itp. Wtedy zostaną one oświetlone takim samym światłem jak najważniejsze obiekty architektury.
Uwaga!
W niektórych wnętrzach, np. jaskiniach obowiązuje zakaz fotografowania z lampą błyskową. Dlaczego w jaskiniach? Ponieważ żyją tam często nietoperze, a w porze letniej zapadają w głęboki sen. Nie należy ich płoszyć.
W skrócie:
1. W dużych kościołach lub pałacach wyłącz wbudowaną lampę błyskową.
2. Ustaw rozsądną wartość ISO (czułość matrycy), tak aby uchwycić zarysy przedmiotów w tle oświetlonych światłem zastanym.
3. Korzystaj z lekkiego statywu i samowyzwalacza.
4. Uważaj na dłuższe niż 1/125s czasy naświetlania fotografując z ręki.
5. Jeśli masz zewnętrzną lampę błyskową – tylko „doświetlaj” ujęcia.
6. Używając lampy błyskowej odbijaj światło i unikaj błyskania na wprost.
Jeśli ten krótki poradnik spodobał Ci się, napisz kilka słów komentarza pod artykułem. Chętnie odpowiem na Twoje pytania.
Warto posłuchać. Szczególnie polecam osobom, które jako goście uczestniczą w liturgii Pierwszej Komunii Świętej. To dzień, w którym jest najwięcej fotoamatorów w kościele.
Share on FacebookMiesiąc maj to chyba najpiękniejszy czas w całym roku, zwłaszcza dla fotografów. Wiosna mieni się intensywnymi kolorami: zielenią, złotem i bielą. Ciepło jak w lecie i słońce najczęściej pomaga nam robić zdjęcia.
Maj jest dla wielu z nas czasem radosnym bo nasze dzieci przekraczają pierwszy próg w życiu. To nie tylko próg w wierze, ale także pewnego rodzaju stopień dorosłości. Naturalnym jest chęć uwiecznienia tych wydarzeń na zdjęciach.
Pierwsza Komunia Święta to chyba jedyna tak bardzo oblegana przez fotografów i amatorów uroczystość. Zdjęcia w kościele robi najczęściej dwóch lub trzech zawodowców i jeden lub dwóch kamerzystów. To już 3-5 osób kręcących się po kościele. Ale wiemy przecież, że w prawie każdej rodzinie znajdzie się jeden wujek lub ciocia, którzy chcą sami uwiecznić pupilka swoim własnym aparatem. Nie ma w tym nic złego, przecież po to kupujemy te urządzenia. Rodzice dziecka także chcą mieć więcej ujęć.
DARMOWY KURS e-MAILOWY
Chciałbym Ci udzielić kilku rad, aby Twoje zdjęcia były piękniejsze. Uwagi te wynikają z praktyki i wieloletniej obserwacji. Dotyczą technik fotografowania, gdzie i kiedy robić zdjęcia oraz ich przygotowania do laboratorium (odbitki) i galerii internetowej.
Żeby łatwiej było je zapamiętać podzieliłem je na pięć części, które jeśli się zgodzisz wyślę Ci, na e-mail dzień po dniu. Każdy list na końcu zawiera link do wypisania się z listy. Twoje imię i e-mail posłużą mi do wysłania do Ciebie tych porad. Nikomu, nigdy nie odstępuję adresów e-mail. Jeśli chcesz otrzymać pierwszą z tych wiadomości kliknij tutaj, aby się zapisać
DARMOWE PORADY – FILMIKI
W tym roku postanowiłem uzupełnić kurs o filmy wideo pokazujące obróbkę zdjęć, tworzenie galerii internetowych i wybór odpowiednich kadrów. Zapraszam Cię do obejrzenia poniższych filmów na stronie http://komunia.fotofree.pl/ .
Bardzo serdecznie proszę Cię o dodanie komentarza pod tym postem, a także do zadawania pytań.
.
Share on FacebookZastanawiasz się nad zakupem lustrzanki cyfrowej, czyli aparatu ze zmienną optyką ? Ten krótki przegląd trybów pracy, może pomóc Ci w podjęciu decyzji.
Zobacz film prezentujący tryby pracy lustrzanki NIKON D80
Oto krótki opis trybów pracy:
Auto – automatyczny
W tym trybie osoba fotografująca nie ma wpływu na żaden z parametrów. Każdy z nich dobierany jest przez oprogramowanie aparatu automatycznie. Oznacza to, że zarówno czułość, czas naświetlania, przymknięcie przysłony, a także ustawienie ostrości dokonywane jest w pełni automatyczne.
Szczególnie uciążliwe może być użycie wbudowanej lampy błyskowej. Dzieje się to nie zawsze wtedy, kiedy chcieli byśmy z niej skorzystać.
Człowiek ma tylko (albo aż) wpływ na kadr i moment zwolnienia spustu.
P – tryb automatyki programowej. Podobnie jak w przypadku trybu automatycznego większość parametrów ustawiana jest przez oprogramowanie w zależności od sytuacji jaką wykreuje osoba fotografująca. Wyższość tego trybu nad Auto, polega na możliwości wyłączenia lampy błyskowej i ustawienia czułości ISO.
S – tryb półautomatyczny z preselekcją czasu. Umożliwia ustawienie dowolnego czasu ekspozycji (np.1/60s) oraz czułości ISO. Na podstawie tych ustawień oraz kadru, oprogramowanie aparatu dobierze wartość przysłony np.f/3.5 . Należy zwrócić uwagę na fakt, że tryb nie działa z obiektywami w pełni manualnymi. Czułość ISO może być ustawiana także automatycznie, zależy to od ustawień w menu aparatu.
A – tryb półautomatyczny z preselekcją przysłony. Jest to chyba najczęściej wykorzystywany program. Ustawiamy wartość przysłony np.f/2.8, a pozostałe parametry są dobierane. Tryb ten umożliwia kreowanie ostrości fragmentów kadru. Głębia ostrości zależy od długości ogniskowej aparatu i ustawionej przysłony.
Ostatni z trybów omówiłem w kolejnym video – dostępnym w kolejnym poście.
M – W tym trybie wszystkie parametry (ISO, przysłona i czas) są do dyspozycji fotografującego. Jedynie wskaźnik pomiaru ekspozycji, widoczny w celowniku lub na ekraniku, może podpowiedzieć nam, czy właściwie dobraliśmy proporcje parametrów. Jest to najbardziej kreatywny sposób fotografowania. Wymaga doświadczenia.

Opis trybów tematycznych zamieszczę wkrótce.
A teraz napisz komentarz do tego posta. Możesz wpisać swoje wątpliwości. Na każdy post odpowiem. Twój komentarz pojawi się dopiero po zaakceptowaniu.
Chcesz dowiedzieć się więcej na temat lustrzanki i świadomie podjąć decyzję o jej zakupie ? Mogę podpowiedzieć Ci na co masz zwrócić uwagę i jakie możliwości daje taki wybór. Powiem Ci także dlaczego wybór lustrzanki nie jest dobry dla wszystkich. Jeśli uważasz, że przy pomocy aparatu ze zmienną optyką będziesz robić lepsze zdjęcia, to możesz być w błędzie i lepiej zapisz się poniżej, aby rozwiać swoje wątpliwości.
Po kliknięciu w [Zapisz mnie] odbierz e-mail.
Otrzymasz wiadomość z prośbą o potwierdzenie.
.
Share on FacebookZima nie chce ustąpić. Może dla tego, że tak nie wielu ją lubi. Kierowcy narzekają na skrobanie szyb.
Właściciele domków na opłaty za ogrzewanie. Wszyscy na dziurawe drogi… itd.
Ale przecież są też i szczęśliwi:
narciarze, snowbordziści, skoczkowie, łyżwiaże, … i przede wszystkim dzieci,
które akurat nie siedzą przed komputerem tylko jeżdżą na sankach.
Tak, tak, wiem, że takich dzieci jest niewiele.
Pomyślałem sobie, że skoro chcemy skończyć już z zimą, to warto się nią jeszcze zachwycić. Bo przecież na zdjęciach zawsze wygląda fajnie.
Ogłaszam konkurs na najciekawsze zdjęcie zimowe.
Warunek: Każdy może zamieścić tylko jedną fotografię. Na zdjęciu oprócz zimowego motywu musi być ktoś z Twojej rodziny lub Ty, a zdjęcie nie może być fotomontażem. Fotkę należy umieścić na tablicy na mojej stronie http://www.PoradyFotografa.pl.
Nagrody: jedna główna – Kurs multimedialny on-line „Jak fotografować zimą” o wartości 27 złotych.
trzy wyróżnienia – Kupony rabatowe na powyższy kurs (cena po rabacie 4.97 złotych).
JURY: Marek Kloska na podstawie ilości głosów [ Lubie to! ]
Termin: do 28 lutego 2011 do godz.23:59.

Całkiem za darmo możesz pobrać kalendarz 2011 z pięknymi zdjęciami dzieci.
Autorką tych fotografii jest Agnieszka Giza.
Kalendarz zawiera po dwa imiona na każdy dzień roku. Możesz pobrać go klikając TUTAJ.
Możesz także zdobyć szablony takiego kalendarza w MS Word.
A tak wygląda kalendarz na odbitce fotograficznej 21x30cm odebranej z laboratorium fotograficznego.


Zdjęcia sportowe ekscytują nas przeważnie tym, że pokazują zamrożony ruch. Skoczek nad poprzeczką, biegacz przeskakujący bramkę, piłka nad siatką zatrzymana przez las rąk siatkarek, itd. Wszystkie te ujęcia realizowane są jednak na stadionie lub w jasno oświetlonej hali sportowej. Kto próbował tego rodzaju fotografii, wie, że jest dość wymagająca. Potrzebny jest jasny teleobiektyw, powiedzmy 300mm oraz szybkostrzelne body. To wszystko przy założeniu, że mamy wystarczającą ilość światła.
Wielokrotnie zachwycałem się zdjęciami surferów. Fantastycznie oświetlone słońcem ogromne fale i przepływający pod nimi na deskach zawodnicy. Bajeczne kolory, krople wody zamrożone na zdjęciu.
Ale czy takie zdjęcie można zrobić nocą, albo o zachodzie słońca ?
Powiesz: nie! Przecież nawet jeśli dysponujemy dobrym sprzętem, który pozwoli na fotografowanie z ISO6400 lub jeszcze większą czułością, czasy będą tak długie, że nie uda się zamrozić obiektu na zdjęciu.
To prawda, ale nie do końca. Zobacz film, który pokazuje, że jednak można to zrobić.
Oczywiście bez „odrobiny” techniki nie byłoby to możliwe.
A oto ten osprzęt:
http://lightwaredirect.com/
Więcej fotek możesz zobaczyć tutaj:
http://daveblackphotography.com/workshop/06-2010.htm
.
Share on Facebook