Za co kocham fotografię ?

Internetowy magazyn/czasopismo „Kocham fotografie” zaproponował na swojej stronie konkurs z nagrodami.
Wygrać może każdy. Wystarczy napisać komentarz „za co kochasz fotografię ?”.
A oto moja odpowiedź:
(link do konkursu na końcu postu)
KOCHAM FOTOGRAFIĘ
- za to, że kiedy chcę jest kolorowa, a kiedy nie chcę – czarnobiała,
- za to, że pomaga mi kreować nieistniejące światy,
- za to, że czasem odkrywa przede mną na nowo stare miejsca,
- za to, że ma ślady rys i pyłu na żelatynie,
- za to, że mogę zobaczyć jak moje miasto wyglądało 100 lat temu,
- za to, że podgląda dla mnie mrówki, a nawet mikroby,
- za to, że mogę patrzeć szeroko jak kameleon,
- za to, że mogę się nią dzielić codziennie i wcale jej nie ubywa,
- za to, że mogę zobaczyć dokładnie plamy na księżycu,
- za to, że często zastępuje „jelenia na rykowisku”,
- za to, że mogę oglądać majestatyczny, eliptyczny ruch gwiazd,
- za to, że szanuje zmarszczki,
- za to, że mam swoje zdjęcie z łopatką w piaskownicy,
- za to, że mogłem zrobić zdjęcie mojej córce z pępowiną matki,
- za to, że pappa(nie ma)razzi,
- za to, że zobaczyłem swój dom i drzewo, tak jak widzą kosmici,
- za to, że śpi z bezdomnymi na kartonach,
- za to, że wciąż nie umiem fotografować,
- za to, że mogę podziwiać dzieła mistrzów pędzla,
- za to, że pokazuje mi ciało kobiety bez tajemnic,
- za to, że mogę suwać suwaczkami w Photoshopie,
- za to, że mogę zrobić zdjęcie każdej swojej głupiej miny,
- za to, że uświadamia światu okrucieństwo wojny,
- za to, że toleruje tryb „AUTO”,
- za to, że pachnie wywoływaczem i utrwalaczem,
- za to, że pozwala ukryć wątpliwe w tajemnicy cienia,
- za to, że składa się z milionów pikseli,
- za to, że wiem jak wyglądała moja prababcia,
- za to, że tak wspaniale oszukuje mój wzrok na 8 bitach,
- za to, że czuje się zmieszana z trzech barw,
- za to, że mogą o niej rozprawiać naukowcy i artyści,
- za to, że bywa w starej ramie i nowym RAM-ie,
- za to, że jest na dobre i na złe,
- za to, że nigdy nie pokaże całej prawdy,
- za to, że zatrzymuje pocisk i kroplę w locie,
- za to, że surowa daje najwięcej możliwości,
- za to, że demaskuje polityków i muchy na…,
- za to, że utrwala piękno, a brzydocie daje szansę,
- za to, że żyje w „ciemnocie” taniego kompaktu,
- za to, że mogę o niej mówić godzinami, a żona nie kopie mnie w kostkę,
- za to, że „camera obscur(n)a” a „szkiełko (mu w / i) oko”,
- za to, że ci którzy nie chcieli być fotografowani teraz z radością oglądają swoje portrety,
- za to, że jest na srebrze, papierze i w pamięci,
- za to, że próbuje pokazać sacrum mimo, że nie poznamy obrazu Boga,
- za to, że zachwyca nas tęczą i zachodem słońca,
- za to, że odsłania wszystko co zasłonięte,
- za to, że pozwala znakomitym robić coraz gorsze gnioty,
- za to, że mogę błyskać, błyskać i błyskać,
- za to, że kocha puder i szminkę,
- za to, że podąża sama w głębiny oceanów i na Marsa,
- za to, że wynalazła samowyzwalacz,
- za to, że jest wszędzie: w salonie, kuchni, a nawet w „komórce”,
- za to, że łączy białych i czarnych z kolorowymi,
- za to, że pozwala zarobić fortunę i stracić miliony,
- za to, że jest prawdomówna jak światło i tajemnicza jak cień,
- za to, że jest najlepszym lekarstwem na pryszcze,
- za to, że znalazła mi więcej przyjaciół,
- za to, że GO ustawiam sam,
- za to, że można się nią upajać bez procentów,
- za to, że nic nie waży na karcie pamięci, a tak wiele w torbie na ramieniu,
- za to, że przeciśnie się przez światłowód,
- za to, że jest wielka jak billboard,
- za to, że mogę się nią delektować „prosto z puszki”,
- za to, że pozwala usunąć każdą barwę,
- za to, że jest tak staromodnie nowoczesna,
- za to, że JEST!
Ten i inne wpisy są TUTAJ, więc teraz Ty też coś napisz.
.
Share on Facebook





