Zobacz bardzo budujące i dające do myślenia wideo, niedawno zmarłego legendarnego założyciela firmy APPLE. Steve daje trzy jasne wskazówki studentom wkraczającym w dorosłe życie.
Dziś po jego śmierci, jego słowa nabierają jeszcze większej wartości.
Na mnie największe wrażenie zrobiły te zdania:
„Pamięć o tym, że wkrótce mogę już nie żyć, jest jedną z najważniejszych pomocy, którą napotkałem przy podejmowaniu wielkich wyborów w życiu. Ponieważ prawie wszystko: oczekiwania otoczenia, cała duma, wszystkie obawy przed porażką lub zażenowaniem – wszystkie te rzeczy nikną w obliczu śmierci, pozostawiając… Pamięć o tym, że umrzesz, jest najlepszym sposobem, który znam by uniknąć pułapki myślenia iż masz coś do stracenia. Jesteś już całkowicie obnażony. Nie ma więc powodu, byś nie podążał za głosem serca.„
Właśnie obejrzałem w TV7 dramat biograficzny „Selena” z Jennifer Lopez w roli głównej. Końcowe sceny tego filmu to fragmenty koncertów „prawdziwej” Seleny. Zajrzałem z ciekawości na wikipedię i do google. Stwierdziłem, że znam dziewczynę, która jest bardzo podobna do tej słynnej piosenkarki.
Robiłem jej zdjęcia 2 lata temu w czasie pleneru. Jak duże to podobieństwo oceńcie sami na poniższych zdjęciach Seleny i Izy Twaróg (Miss Polonia Pomorza i Kujaw 2008).
Myślisz, że dla fotografa kondycja nie jest istotna? Że to tylko naciskanie spustu ?
O nie! Zapewniam Cię, że nawet podczas fotografowania modelki w studio można się solidnie spocić. Jeśli chcesz zrobić dynamiczne zdjęcie i uchwycić ten moment to się trzeba na gimnastykować.
A cały dzień zdjęciowy z młodą parą przed i podczas uroczystości to już prawdziwy maraton.
Profesjonalny aparat fotograficzny z jasnym obiektywem to od 2-5kg jeśli mówimy o portrecie. Natomiast teleobiektyw do zdjęć zwierzątek to nawet kilkanaście kilogramów. To trzeba nosić w plecaku, a potem ustawiać, na statyw lub trzymać w rękach. Lubimy to, ale kondycję trzeba mieć.
Ilekroć myślę o kondycji, przypominam sobie ciekawą teorię aktora i piosenkarza Willa Smitha i scenę z filmu „Faceci w czerni” kiedy goni po ulicy kosmitę. Szufladkujemy go jako aktora komediowego, ale niewielu z nas wie, że to bardzo ambitny facet i perfekcjonista.
Jego zdaniem w życiu najważniejsze są dwie rzeczy: bieganie i czytanie. Dziwne zestawienie prawda ? On mówi, że kiedy biegasz to męczysz się i po pewnym czasie pojawia się w Twojej głowie taki malutki ludzik, który mówi Ci, że nie dasz rady, że już wystarczy, itd. Jeśli będziesz biegać często i mimo tego głosu nie poddasz się, to kiedy w życiu przyjdą ciężkie chwile to też się nie poddasz. Nawyk pokonywania swojego zmęczenia sprawia, że utrwalasz w sobie wolę walki ze swoimi słabościami.
A czytanie? Na świecie napisano miliardy, miliardów książek. Nie ma więc takiego problemu, którego by ktoś wcześniej nie opisał. Jeśli więc chcesz wiedzieć jak poradzić sobie ze swoimi problemami, z ludźmi, z czymkolwiek – to czytaj!
Pomyślałem sobie: Zima się skończyła, będzie cieplej, więc warto jakiś trening sobie zafundować. Ale tak naprawdę to nie wiem od czego zacząć i jak być skutecznym. Od czego wujek GOOGLE. No i znalazłem coś ciekawego na temat wymarzonej sylwetki. Może nie dla wszystkich fotografów, ale zobacz TUTAJ może dla Ciebie będzie OK.
No to zaczynamy!
Ale nie zapomnij, że oprócz oglądania trzeba się jeszcze zacząć ruszać tak jak nam radzą
A zapomniałbym! Will powiedział, że ma fioła na punkcie ciężkiej pracy: „Kiedy wy śpicie – ja pracuję. Kiedy wy się obżeracie – ja pracuję. Kiedy wy się kochacie, ja…” ciąg dalszy zobacz tutaj poniżej
W Palazzo della Ragione w Mediolanie trwa wystawa, ukazująca nieznane oblicze znanego wszystkim twórcy kina. Okazuje się, że wybitny reżyser, Stanley Kubrick bywał także fotografem.